Kliknij tutaj --> 🌛 facet zachowuje się jak dziecko
Jak jeszcze raz usłyszę, że lepiej faceta nie krytykować, bo się zniechęci, to chyba wyjdę z siebie i stanę obok! Nie traktujmy mężczyzn jak dzieci albo idiotów.
Odrębną kwestią jest to, jak dziecko się pod wpływem tej złości zachowuje – jeśli przekracza czyjeś granice, należy je w tym powstrzymać i nauczyć innych sposobów radzenia sobie. Natomiast sama złość jako uczucie jest jak najbardziej w porządku. Dla dziecka bezcenne będzie, gdy usłyszy od mamy lub taty, że „ ma prawo
Dzieci partnerów zawsze i bez wyjątku są zazdrosne o swoich rodziców. W głowie im się nie mieści (nawet dzieciom prawie dorosłym), że ich rodzic wybrał ciebie. Co on w tobie widzi? Przecież ich mamusi nie dorastasz do pięt! To normalne, a nawet zdrowe. Dziecko ma tylko jednych rodziców i nikt inny nie zajmie ich miejsca, więc nawet nie próbuj rywalizować z jego mamą.
Co prawda wiek to tylko nic nieznacząca liczba, jednak jeśli osoba dorosła zachowuje się i myśli tak, jak dziecko, usiłując nagiąć rzeczywistość do swoich pragnień i marzeń, jednocześnie nie chcąc dorosnąć, pojawia się problem. Zobacz także: Kobiety gorzej radzą sobie z silnymi emocjami i stresem
Podobnie zachowuje się, gdy mówię, że to nie jest normalne,na prośby wyłączenia atakuje mnie słownie, bluźni, wyzywa od najgorszych, w niczym mi nie pomaga, ma mnie gdzieś. Ja również wątpię w jego miłość do mnie jak. Ja go kocham, ale mam dosyć, zastanawiam się nad odejściem.
Site De Rencontre Dans Le Nord Pas De Calais. 7 odp. Strona 1 z 1 Odsłon wątku: 9716 21 września 2008 18:12 | ID: 6406 jest strasznie niepoważny, nieodpowiedziałny a czasami wręcz dziecinny. początkowo mnie to bawiło ale powoli przestaje. czy da sie go jakoś tego oduczyć? bo jeśkli nie to nie wiem co dalej będzie z naszym związkiem :/ 1 mati Zarejestrowany: 26-03-2008 20:16. Posty: 1166 21 września 2008 19:03 | ID: 6407 Droga ZZZZZ przecież jak to się mówi widziały gały co brały wiedziałaś jaki ma charakter i chyba dlatego chciałaś z nim być, a jak chcesz go zmieniać i uważać że jak się zmieni to wtedy go pokochasz to chyba nie on jest w Waszym związku dziecinny 2 iks Zarejestrowany: 02-09-2008 12:24. Posty: 86 21 września 2008 21:19 | ID: 6420 zgadzam sie z przedmowca:) 21 września 2008 21:41 | ID: 6421 za parę lat dorośnie. Może. I to Ci w nim zaimponowało,ze jest dziecinny,nieodpowiedzialny itp. ? 21 września 2008 21:59 | ID: 6422 Wątpię aby kobieta szukająca związku, chciala się związac z nieodpowiedzialnym mężczyzną. Czy w ogóle jest to możliwe? W niektórych sytuacjach fakt zachowujemy się jak chłopcy :), ale jeśli chodzi o związek - czy ktoś z nas jest beztroski, i nieodpowiedzialny? ( piszemy o związku, a nie przygodzie). Jeśli mogę się wypowiedzieć, nie chciałbym wiązać się z nieodpowiedzialną osobą ( raz ten bląd popelnilem ) Dlatego może jestem na taki związek uczulony :), kobieta czy mężczyzna w przypadku "ZZZZ" musi wspierac, ponosic odpowiedzialność za czyny i słowa. Bo któż z nas chciałby jeszcze do tego wstydzić się, ponosic odpowiedzialnosc, czy prostować (przepraszać), za zachowanie swojego partnera(ki). A jeśli się tyko tak wygłupia - to możliwośc straty kogoś kochanego może go wiele nauczyc i zmienic sposób postępowania. 5 Nowak Zarejestrowany: 29-04-2008 14:21. Posty: 253 22 września 2008 13:38 | ID: 6456 zzzz a może po prostu ty traktujesz go jak dziecko i przez to on tak sie zachowuje? troche dobrej woli i zaufania. wolałabyś żeby cały czas był powazny i poukładany? wątpie bo tacy ludzie są nudni 22 września 2008 14:11 | ID: 6463 Widocznie nie pasujecie do siebie. Powiedz koledze "good bye" i poszukaj kogoś poważniejszego. Niektórzy lubią koncerty Feel'a, a niektórzy muzykę poważną... Najważniejsze to wiedzieć czego się szuka. 7Anonim (zzzzz) (autor wątku) 22 września 2008 14:32 | ID: 6470 Odpowiedź na #3mam taką nadzieję marteczko, bo nigdy mi się to nie podobało. co do wypowiedzi Nowaka to ja go traktuję tak jak on na to zasługuje ..... a troszeczkę nudy nikomu jeszcze nie zaszkodziło :)
Cześć Mamuśki, jestem młodą i świeżo u pieczona mamą mój synek ma 3 miesiące ale mniejsza o to.. Niestety nie jestem szczęśliwa że swoim partnerem, ma 30 lat a zachowuje się jak dziecko.. Cały czas gra, mówię do niego to on mówi że marudzę, mówiłam mu ze juz nie jestem z nim szczęśliwa że to nie jest to co kiedyś ale niestety ma mnie gdzie, to się ciągnie odkąd zaszłam w ciążę.. Rozmawiałam już z nim wiele razy i oczekiwałam zmian ale niestety.. Moje pytanie jak to jest być samotna mamą, bardzo się tego boję że nie podołam temu zadaniu choć na codzień jestem sama z malym, on pracuje do 15 i potem całe dnie siedzi na telefonie, wiem to straszne.. Czy wogole są tu jakieś samotne mamusie do których bym mogła się odezwać i zadać kilka pytań? Powiedzcie mi co wogole mam robić bo już jestem załamana
zapytał(a) o 18:23 Czy każdy facet zachowuje się jak dziecko? Opis w środku:) Powiem tyle mój chłopak mnie jednym słowem troche bo od około środy,czwartku coś takiego był na mnie wielce obrażony o głupote. A teraz humorek mu się zmienił i do mnie kochanie kotku itp pisze a wcześniej mi nawet dobranoc nie odpisywał. Ej no kurde on ma prawie 16 lat a zachowuje sie jak pięciolatek. Dobrze że mi nie powiedział żebym mu kupiła łopatke i grabki do piaskownicy kurde. Co ja mam mu powiedzieć że mnie wkurza czy co bo chce żeby zmienił swoje zachowanie... Do drugiej odp tak kocham go i to bardzo Ostatnia data uzupełnienia pytania: 2011-05-17 18:39:31 Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 18:25 Prawie wszyscy chłopcy w tym wieku są tacy jak wygarniez swojemu chłopakowi to co o nim sądzisz to raczej i tak go nie zmienisz,najwyżej się tobie zastanowić:Czy ty faktycznie go kochasz? Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
Nastazjo, zapewne czytasz moją odpowiedź już po tej wizycie (jeżeli się w ogóle odbyła), ale to nie ma wielkiego znaczenia, bo piszesz, że tego typu zachowanie męża to standard w Waszym związku. Nastazjo, wcale nie uważam, że piszesz o czymś błahym, wręcz przeciwnie - piszesz o kwestii kluczowej w związku: wartości słów. To bardzo niszczy związek, kiedy dewaluuje się wartość słów, składanych obietnic. Kiedy każde kolejne obiecanie sobie czegoś jest podszyte niewiarą, że ta umowa jest coś warta, że można liczyć na jej wypełnienie. Bardzo dobrze, że już na początku małżeństwa, a nie po paru latach, masz dość tego, że nie możesz się umówić z mężem na cokolwiek tak, by nie czuć obaw, że za chwile on tę umowę odwoła. Tak, on zachowuje się jak dziecko, ale Ty też pozłościsz się, kiedy coś odwoła i potem znowu się z nim umawiasz. Gra się toczy. A jedną z najgorszych rzeczy w związku jest utrwalenie niekorzystnego na dłuższą metę sposobu rozwiązywania trudnych, spornych sytuacji. Ty się złościsz, on się na to obraża. Ty się pytasz, co masz zrobić, a on dalej tkwi w pozycji obrażonego pięciolatka. Nastazjo, to nie działa, jak widzisz, bo Ty wchodzisz w grę, którą on inicjuje. Napisałaś, że chcesz , by on zrozumiał, że w końcu wyjdziesz z siebie i będzie niewesoło. Hmm, chciałabym to zobaczyć. Chciałabym zobaczyć ten kawałek Ciebie, który potrafi bardzo wyraźnie, jednoznacznie wyrazić swoją złość i niezgodę na taką postawę swojego męża. I nie ulec, gdy piłeczka znowu leci w Twoją stronę, bo mąż się obraza za słowo np. hipokryta. Zostaw tą piłeczkę, nie podnoś jej. A potem może pojedziesz sama na umówione spotkanie lub nie kryjąc swojego męża powiesz znajomym, dlaczego odwołujecie spotkanie? Przeczuwam, że na ogół "kryjesz" go i konsekwencje jego zachowania odczuwasz jedynie Ty, bo świat poza domem ma inną wersję wydarzeń? Nastazjo, jeżeli tak jest, może nie warto tego robić? Skoro ta metoda nie działa? Nie bierz odpowiedzialności za "wizerunek" swojego męża, bo nigdy nie będzie musiał dorosnąć. Masz problem? Napisz do naszego eksperta! Małgorzata Liszyk-Kozłowska Psychoterapeutka, ale przede wszystkim kobieta, mama, przyjaciółka wielu bliskich jej ludzi. Od lat pracuje z ludźmi - udziela porad indywidualnych, prowadzi szkolenia, grupy wsparcia oraz warsztaty rozwoju osobistego. Współpracuje z mediami: radiem, telewizją oraz prasą.
miałam taką sytuację w piątek, byłam na koncercie, bawiłam się cały czas z moim chłopakiem i znajomymi. do mojej koleżanki podszedł kolega, widać taki typowy podrywacz, stanął z nami i ciągle się na mnie patrzył, nie wiedziałam za bardzo o co mu chodzi, było ciemno, więc przyglądnęłam mu się czy czasem go nie znam.. żartował sobie z moimi koleżankami, mysle, ze robił to po prostu, żeby było się z czego pośmiac, że powinni brać kase za zdjęcia ze mną, pytał się ich o mój numer, prosił ich o niego, dał mojej koleżance kluczyki do samochodu i portfel wzamian, one obracały to w żart, bo przecież jasne, że mam chłopaka - stałam z nim przytulona.. no wlasnie, moj chlopak tylko stał. nie usmiechal sie, nie bawil, nic nie powiedzial, nie wzial mnie stamtad. bylo glosno, ja nawet nie za bardzo slyszalam to, co mowil tamten gosc, moj chlopak mysle, ze tez.. a jednak sie obrazil. nie odzywa sie do mnie od piatku, dzwonilam wczoraj do niego, nie odebral, napisalam czy sie zobaczymy odpisal ze nie wie, bo boli go glowa. napisalam zeby sobie cos zazyl i do popoludnia mu przeciez przejdzie, a jak nie to ja go odwiedze, napisal, ze zobaczy, ale raczej nie. napisalam ze w porzadku, ze dzis tez ide na koncert, juz nie odpisal. nie rozumiem jakos tej sytuacji, moje kolezanki mowia mi, ze jest dziwny, bo jakby byl facetem i by mu zalezalo nawet w zarcie powiedzialby do tamtego chlopaka "sluchaj kolego, ona jest zajeta".. ja jednak mysle, ze moglam sie jakos inaczej zachowac, isc stamtad albo cos.. A Ty stałaś i słuchałaś? Tak samo mogłaś powiedzieć/zażartować - wybacz jestem już zajęta Bez urazy ale twój chłopak jest dupkiem bez jaj to nie ty powinnaś się inaczej zachować tylko on. Nic nie zrobił tylko stał a teraz ma do ciebie pewnie pretensję. Jakie to typowe dla facetów. polowy nie slyszalam, skupilam sie bardziej na tym czemu moj chlopak tak zesztywnial niz na tamtym kolesiu, ale to chyba jest oczywiste, ze jestem zajeta skoro stalam z nim? A może facet nie chciał prowokować żadnej kłótni? Dziwne zachowanie faceta, ale z drugiej strony postaw się w jego sytuacji, gdyby to jakaś laska do niego zagadywała, a on by stał z Tobą i się cieszył;D Facet to facet, nie zrozumiesz, w każdym razie się nie przejmuj, złego nic nie zrobiłaś ale on sie nie odzywa.. przeszlo mi przez mysl napisac i przeprosic.. moja kolezanka sie na mnie wydarła "za co niby?!" i że to byly zarty, ze nie mam wplywu na to, ze on sie na mnie patrzyl, ze jest duzo dziewczyn na ktore nikt sie nie patrzy i niech sobie taka znajdzie itd.. sama nie wiem, odezwac sie? skąd ja to znam, jak zwykle dziewczyna jest winna tego, że była podrywana a Ty jak bys sie czula jakby jakas laska "podrywala" Twojego chlopaka w Twoim towarzystwie a on by w zaden sposob nie dal jej do zrozumienia ze ma dziewczyne i nie jest zainteresowany? Jesli sie z tego smialas Twoj chlopak mogl uznac, ze podryw Ci sie podoba. Moze nie odzywal sie, bo chcial Cie poobserwowac, zobaczyc jak zareagujesz. dla mnie twoj chlopak postopiłą jak cipa..bez obrazy jaja?mogł zareagowac i bawic sie z Toba,jednak tego nie zrobił. Cytatkamila249 a Ty jak bys sie czula jakby jakas laska "podrywala" Twojego chlopaka w Twoim towarzystwie a on by w zaden sposob nie dal jej do zrozumienia ze ma dziewczyne i nie jest zainteresowany? Dokładnie no ja się mu nie dziwę zachowałyście się z koleżankami jak głupie c.... chłopak cię podrywa a wy zamiast coś powiedzieć to się głupkowato śmiejecie przy czym prowokujecie go dalej. Co miał twój powiedzieć skoro tobie i twoim koleżanką to się podobało ? Cytatkamila249 a Ty jak bys sie czula jakby jakas laska "podrywala" Twojego chlopaka w Twoim towarzystwie a on by w zaden sposob nie dal jej do zrozumienia ze ma dziewczyne i nie jest zainteresowany?Ale też w ogóle nie reagowała na podrywy, wręcz zlewała gościa. Jej facet jest śmieszny. Ja jestem bardzo otwartą osobą, kiedyś będąc z facetem w kebabie jakiś gościu zagadał do mnie czy mam zasięg, jak powiedziałam, że tak to spytał o sieć, jak i tu odpowiedziałam to z rozbrajającym uśmiechem zapytał o numer na co mój były objął mnie z uśmiechem i odpowiedział, że zastrzeżony. Każdy zadowolony i do tego była kupa śmiechu, ale zaborcze i ograniczone osoby nie zrozumieją, że nawet takie sytuacje mogą być sympatyczne Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.
facet zachowuje się jak dziecko