Kliknij tutaj --> 🐻‍❄️ leczenie cukrzycy typu 1 w niemczech

havana28 Re: leczenie cukrzycy w NIemczech 17.07.11, 15:55. > Nie wiem, jak jest w Niemczech, ale polscy lekarze olewają te zalecenia i wolą. > przepisać tabletki albo zastrzyki (przynajmniej w przypadku cukrzycy typu 2, 1. > to nie wiem), to co się dziwić pacjentom. Oj zalecja, zalecają. W tym artykule możesz przeczytać o zasadach diety dla cukrzyków w cukrzycy typu 2. Jeśli cierpisz na cukrzycę typu 1, koniecznie skorzystaj z porad dietetyka. Sprawdź, jakie objawy cukrzycy powinny cię zaniepokoić. insulinoterapię, niezbędną w przypadku cukrzycy typu 1, czasami wprowadzaną też na pewnym etapie cukrzycy typu 2); leczenie nadciśnienia tętniczego i zaburzeń gospodarki lipidowej; leczenie powikłań cukrzycy. Może Cię zainteresować: Leki na cukrzycę – rodzaje, działanie, skutki uboczne. Cukrzyca – dieta odpowiednia dla cukrzyka Rola kwasu askorbinowego w cukrzycy. Otrzymane do tej pory wyniki badań potwierdzają tezę, że jedną z głównych ról w rozwoju cukrzycy typu 1. i cukrzycy typu 2., jak i powikłań cukrzycowych, odgrywa stres oksydacyjny, który powoduje niszczenie struktury lipidów, białek i DNA, a w konsekwencji powoduje uszkodzenie i śmierć komórek. Przezroczysty aparat typu Clear Aligner można zastosować w przypadku występowania diastemy i silnych stłoczeń zębów. Lekarze ortodonci cenią sobie te nakładki również w niwelowaniu zgryzów otwartych, głębokich i krzyżowych. Korzystne efekty odnotowano także w leczeniu wad klasy II (dotylnych) oraz klas III (doprzednich). Site De Rencontre Dans Le Nord Pas De Calais. Rozmowa z prof. Leszkiem Czupryniakiem, prezesem Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego. Czego w tym roku oczekiwaliby pacjenci z cukrzycą? Pacjenci najbardziej oczekiwaliby wyleczenia z cukrzycy, czyli leku, który działałby tak jak w przypadku zapalenia płuc. Jak na razie nie jest to możliwe. W przypadku cukrzycy typu 1 przyczyną choroby jest reakcja autoimmunologiczna, która niszczy komórki produkujące insulinę. Nie umiemy tej reakcji zastopować, nie potrafimy też spowodować, żeby zniszczone komórki beta trzustki pojawiły się na nowo. Chorzy muszą stale otrzymywać insulinę. Z kolei mechanizm cukrzycy typu 2 jest dużo bardziej złożony: insulina jest produkowana, ale po pierwsze – w niewystarczającej ilości, a po drugie – działa nieprawidłowo. Cukrzyca typu 2 jest zwykle powikłaniem otyłości, gdyby udało nam się doprowadzić do sytuacji, że będziemy potrafili zwalczyć otyłość, to w dużym stopniu znikną problemy z cukrzycą typu 2. Dlaczego w przypadku cukrzycy typu 2 insulina źle działa? Nadwaga oznacza, że komórki są obładowane tłuszczem. Nie potrzebują już wchłaniać więcej energii, więc nie metabolizują glukozy. Chronią się więc przed działaniem insuliny, która „otwiera” komórki dla glukozy: pojawia się insulinooporność. Można ją „zmusić” do wchłaniania glukozy, ale w organizmie musi być dużo więcej insuliny. Organizm może przełamać insulinooporność, produkując dużo więcej insuliny. Jednak w pewnym momencie przestaje ją produkować w wystarczającej ilości. Glukoza krąży we krwi w podwyższonym stężeniu i niszczy naczynia krwionośne. Rozwija się cukrzyca typu 2 i jej powikłania naczyniowe. Jeśli w najbliższym czasie nie ma szans na lek, który wyleczy z cukrzycy, to na co można liczyć? Na takie leczenie cukrzycy, które nie będzie miało wpływu na przebieg życia chorego, jak np. przy hipercholesterolemii: pacjent ma wysoki poziom cholesterolu, ale przyjmuje leki i w zasadzie, poza niewielką modyfikacją diety, prowadzi życie tak jak dotychczas, więc sama choroba nie ma dużego wpływu na jego życie. Do tego celu w terapii cukrzycy jesteśmy blisko. Wiele nowych leków przeciwcukrzycowych, które obecnie się pojawiają, można scharakteryzować, że działają inteligentnie, czyli np. zwiększają wydzielanie insuliny w organizmie, ale tylko wtedy, gdy jest ona potrzebna. Nie powodują też niedocukrzeń. Dzięki temu choroba nie musi mocno wpływać na życie chorego. Takie leki już są, niestety, w Polsce wciąż nie są refundowane. Które leki powinny być dostępne dla pacjentów w Polsce? Wszystkie, które są zarejestrowane przez odpowiednie gremia europejskie i światowe w leczeniu cukrzycy. Jest postęp medycyny, są nowe leki, powinny być dostępne dla tych chorych, którzy mogą odnieść największą korzyść z ich stosowania. Chorzy na cukrzycę są grupą tak zróżnicowaną, że jest tylko jeden lek, który stosujemy w zasadzie u wszystkich pacjentów: to metformina. Pozostałe trzeba dopasować do pacjenta: jego wieku, trybu życia, wagi, oczekiwanego czasu życia. Indywidualizujemy leczenie, dlatego powinniśmy mieć możliwość stosowania wszystkich leków, które są dostępne. U niektórych chorych będą świetne efekty po „starych” lekach, u innych bez zastosowania nowych w ogóle nie uda się uzyskać wyrównania cukrzycy. Którzy chorzy mogliby odnieść największe korzyści z leków inkretynowych? Wiedza na ten temat zmienia się. Gdy weszły na rynek analogi GLP-1, były one polecane dla pacjentów do stosowania łącznie z lekami doustnymi, przed terapią insuliną. Najnowsze stanowisko towarzystw diabetologicznych: amerykańskiego i europejskiego mówi, że bardzo dobrym rozwiązaniem jest także kojarzenie analogów GLP-1 z insuliną. Powoduje to zahamowanie przyrostu masy ciała, a także mniejsze ryzyko niedocukrzeń, daje lepsze wyrównanie cukrzycy. Generalnie analogi GLP-1 są polecane dla osób otyłych. Osoby otyłe z cukrzycą zwykle muszą przyjmować dużo insuliny, bo mają dużą insulinooporność. To powoduje, że jeszcze mocniej tyją, gdyż sama insulina sprzyja przyrostowi masy ciała. Dla osób z dużą otyłością, bez względu na to jak dotychczas były leczone, BMI powyżej 40 kg/m2, analogi GLP-1 powinny być absolutnie lekami z wyboru. Leki inkretynowe w tabletkach, czyli inhibitory DPP-4 to również leki dla pacjentów otyłych, ale znajdujących się na wcześniejszym etapie choroby, przyjmujących jeden lub dwa leki doustne, a także dla tych, którzy w szczególny sposób powinni unikać niedocukrzeń, czyli dla np. kierowców zawodowych, pacjentów po udarze mózgu, osób starszych, po 75. roku życia, których mózg jest szczególnie wrażliwy na niedocukrzenie. Najnowsza grupa leków przeciwcukrzycowych, inhibitory SGLT-2 (gliflozyny), które obniżają poziom cukru poprzez wywołanie cukromoczu, też nie powodują niedocukrzeń. Obniżają też masę ciała, bo wraz z glukozą wydalaną z moczem pacjent traci kalorie. Powodują też obniżenie ciśnienia – leki te działają także sodopędnie. Ważna jest więc indywidualizacja leczenia… Tak, już od dłuższego czasu uważamy, że nie ma jednego schematu leczenia cukrzycy odpowiedniego dla wszystkich pacjentów. Chorzy prowadzą różny tryb życia, a poza cukrzycą nie ma innej choroby, która miałaby tak duży związek z trybem życia, jaki prowadzi chory. W przypadku cukrzycy wszystko, co się robi: czy jest się aktywnym czy się śpi, martwi się czy cieszy, ma wpływ na poziom cukru. Dlatego tak trudno wyleczyć cukrzycę. Pierwsze leki inkretynowe pojawiły się w 2005 roku. W Holandii, Danii prawie połowa pacjentów z cukrzycą typu 2 przyjmuje inhibitory DPP-4. W tym roku przedstawiono we Francji dane pokazujące, że stosowanie tych leków opóźnia znacząco konieczność przejścia na insulinę. W Finlandii zauważono spadek liczby hospitalizacji z powodu ciężkich niedocukrzeń od momentu wprowadzenia leków inkretynowych. Pacjenci oczekiwaliby też lepszego leczenia powikłań cukrzycy? To jest możliwe. Nie możemy wyleczyć cukrzycy, ale możemy leczyć ją tak, by nie powodowała powikłań. Najważniejsze jest intensywne leczenie od momentu rozpoznania. Intensywne, czyli takie, które pozwoli na powrót i utrzymanie normoglikemii. Zwykle wymaga to szybkiego wprowadzenia kolejnych leków. W ostatnich pięciu latach, dzięki wynikom kilku dużych badań klinicznych (ACCORD, VADT, ADVANCE) zmieniła się filozofia leczenia cukrzycy: trzeba ją jak najszybciej rozpoznać i od początku intensywnie leczyć, by pacjent nie miał za wysokich poziomów cukru. Musimy choremu wytłumaczyć, co powinien zmienić w swoim trybie życia, pomóc mu te zmiany wdrożyć. Czasem od początku konieczne jest przyjmowanie leków. I jeśli pacjent będzie miał dobrze wyrównane poziomy cukru od momentu rozpoznania choroby, to na pewno możemy uniknąć rozwoju powikłań naczyniowych. Wymaga to współpracy z chorym, który powinien także prowadzić odpowiedni styl życia. A mu powinniśmy mu w tym pomóc oraz móc stosować u niego takie leki, by dobrze się czuł przez wiele lat. A jak wygląda dostęp pacjenta do innych specjalistów? Dostęp do opieki wielospecjalistycznej jest bardzo różny, w zależności od regionu kraju. Generalnie jednak nie jest najlepiej. Większość pacjentów jest leczona przez lekarzy POZ: to dobre rozwiązanie, pod warunkiem, że pacjent jest leczony intensywnie. Zwykle, gdy wymaga insuliny, trafia do poradni diabetologicznej. Często tam używamy osobistych kontaktów, by pacjenci trafili do nefrologa czy kardiologa wtedy, gdy jest to niezbędne… Ale to nie jest rozwiązanie systemowe… Zdecydowanie nie. Niestety, w normalnym trybie na wizytę trzeba czekać, np. do kardiologa około pół roku albo i dłużej. A na pewno u chorych z zaawansowaną cukrzycą, z niewydolnością serca, regularne wizyty u kardiologa są potrzebne. Z dostaniem się do właściwego okulisty w większych miastach nie ma problemu, ale już w mniejszych często jest problem, by trafić do okulisty, który zna się na leczeniu cukrzycy, przeprowadza zabiegi laserowe. Dramatyczna sytuacja jest w przypadku leczenia stopy cukrzycowej, specjalistycznych poradni w Polce jest tylko kilka, a i tak prowadzone są one w dużym stopniu dzięki zapałowi diabetologów. Niestety, przy obecnej wycenie procedur szpitalom bardziej opłaca się amputować stopę niż ją leczyć. A jak wygląda kwestia edukacji pacjenta? Niestety, także niezbyt dobrze. W krajach zachodnich na jednego diabetologa przypada kilka pielęgniarek diabetologicznych, które tłumaczą pacjentom, jaki tryb życia powinni prowadzić, co jeść, jak sobie mierzyć cukier, jak reagować na niedocukrzenie, jak modyfikować dawki insuliny itp. Nie wystarczy choremu powiedzieć to raz, konieczna jest ciągła edukacja, kształcenie ustawiczne. Pacjent powinien wiedzieć, że gdy nie będzie dawał sobie rady z chorobą – a często tak się dzieje – ma do kogo udać się po pomoc. W Polsce kompleksowa, zespołowa opieka diabetologiczna w praktyce dopiero raczkuje. Pielęgniarki w dużym stopniu własnymi siłami stworzyły specjalizację diabetologiczną, szkolą się, ale nadal jest to kropla w morzu potrzeb. Są województwa, gdzie nadal nie ma edukatorów diabetologicznych. Od dawna słyszymy od ministerstwa, że pracuje nad tym, by porada diabetologiczna znalazła się w koszyku świadczeń, ale wciąż jeszcze jej tam nie ma. Widząc, co działo się na początku roku z finansowaniem POZ, można wątpić, czy cokolwiek się zmieni. Chociaż niezmiennie jestem długofalowym optymistą. Czas już pokazał, że to, o co zabiegamy, opierając się na rzetelnej wiedzy medycznej, jest słuszne. Tak było w przypadku długodziałających analogów insuliny. Jak wygląda modelowa opieka nad pacjentami z cukrzycą w innych krajach? Różnie, w zależności od kraju. W Holandii 90 proc. chorych jest leczonych przez lekarzy rodzinnych. Pierwsze informacje pacjent dostaje od lekarza rodzinnego, ale potem przychodzi do niego do domu pielęgniarka, mówi mu, co powinien zmienić w swoim trybie życia, edukuje go. Raz w miesiącu do praktyki lekarza rodzinnego przyjeżdża diabetolog, który zajmuje się chorymi z cukrzycą, którą trudno wyrównać: doradza, jak ich leczyć. Ten system działa bardzo dobrze. Również bardzo dobrze rozwinięta jest pielęgniarska opieka diabetologiczna w Wielkiej Brytanii. Niestety, w Polsce leczenie cukrzycy nie jest w ogóle traktowane przez decydentów priorytetowo. Ostatni raport na temat opieki diabetologicznej pokazał, że Polska jest na ostatnim miejscu z krajów Unii, jeśli chodzi o środki przeznaczane na diabetologię: u nas wydaje się 1200 USD na pacjenta rocznie, w Czechach o 50 proc. więcej. W Norwegii – 10 razy więcej. Nie musi być u nas tak, jak w Norwegii, ale dobrze by było, żeby było chociaż tak, jak w Czechach… Decydenci często mówią, że mimo mniejszych środków i tego, że nie ma u nas refundowanych wszystkich leków dostępnych w innych krajach, efektywność leczenia wcale nie jest gorsza… Robimy to, co możemy, średni poziom wyrównania cukrzycy rzeczywiście jest mniej więcej taki, jak w krajach zachodnich, ale to nie jest dobry wskaźnik. W Polsce mamy więcej powikłań, amputacji nóg, ogromną liczbę hospitalizacji z powodu cukrzycy, bo np. większość badań jest to wykonywanych w szpitalu. Liczba hospitalizacji diabetologicznych w ostatnich latach – co pokazują dane NFZ – co prawda zmalała i jest to krok w dobrym kierunku, ale nadal kieruje się chorego do szpitala, żeby go dożylnie wyrównać insuliną albo edukować. To nie byłoby potrzebne przy dobrze działającej opiece ambulatoryjnej. Cukrzyca jest chorobą wymagającą w 95 proc. opieki poradnianej, a nie szpitalnej. A u nas z jednej strony mówi się, że na cukrzycę nie ma pieniędzy, z drugiej – leczy się najdrożej na świecie. Niedawno rozmawiałem z profesorem z Irlandii, który powiedział mi, że u nich hospitalizacja pacjenta z cukrzycą jest w zasadzie niemożliwa, jeśli nie ma on np. ropowicy stopy, zawału, ciężkiej infekcji lub bardzo ciężkiej kwasicy metabolicznej. Nie można tam położyć chorego do szpitala tylko dlatego, że ma wysoki poziom cukru – a tak u nas dzieje się nagminnie. A poza tym obecnie mówienie o średnim poziomie wartości HbA1c jako mierniku skuteczności leczenia cukrzycy jest niewłaściwe, bo indywidualizujemy cele leczenia, dla różnych chorych różny poziom cukru jest optymalny. W Polsce dużo częściej stosujemy insulinę niż w innych krajach, dlatego mamy więcej przypadków niedocukrzeń. Trzeba patrzeć na częstość powikłań: czy udaje się ograniczyć liczbę chorych z uszkodzeniami wzroku, amputacjami, problemami kardiologicznymi, niewydolnością nerek. Musimy patrzeć, ile osób z powodu cukrzycy traci pracę, przechodzi na rentę. Jest szansa na to, że w Polsce sposób leczenia cukrzycy stanie się bardziej nowoczesny? Długofalowo – jak wspomniałem – jestem wielkim optymistą. Natomiast krótkoterminowo raczej patrzę pesymistycznie, bo obecnie cukrzyca, zwłaszcza cukrzyca typu 2, nie jest w ogóle traktowana przez decydentów systemu ochrony zdrowia jako problem warty uwagi. Zmiana opieki diabetologicznej wymaga strategicznych, systemowych decyzji. Ktoś musi stwierdzić: cukrzyca to poważny problem, trzeba ją wcześnie diagnozować, dobrze leczyć, stworzyć sieć poradni stopy cukrzycowej, edukować pacjentów. Na to tak naprawdę potrzeba znacznie mniej pieniędzy niż na nieźle dziś finansowane leczenie kardiologiczne czy – za chwilę – onkologiczne. Jeśli nic się nie zmieni, to nadal będzie rosła częstość występowania cukrzycy i w końcu koszty będą tak wysokie, że nawet jeśli ten czy kolejny minister nie będzie lubił diabetologii i diabetologów, to coś będzie się musiało zmienić. Praktyka wszystkich krajów zachodnich pokazuje, że trzeba robić to, co proponujemy, jednak jest to kwestia decyzji władz, że problem jest ważny. Teraz stwierdzono, że onkologia jest ważnym problemem. To prawda, że jest. Ale to nie jest jedyna słuszna filozofia leczenia. Minister przyjął taką filozofię, że skoro mamy mało pieniędzy, to dajemy je na jedną dziedzinę. Ale to nie jest wojna, gdzie idzie się na pole bitwy i dokonuje segregacji rannych: tych nie leczymy, bo i tak umrą, tych nie leczymy, bo sami się wyleczą, leczymy tylko tych, którym pomoc lekarska jest do przeżycia niezbędnie konieczna. Powinniśmy raczej leczyć wszystkich, w miarę możliwości najlepiej. Dlaczego jeden chory ma mieć lepszą opiekę niż inny, który ma inną chorobę, która wcale nie jest lżejsza? Czasami mówimy nawet przewrotnie, że cukrzyca jest gorsza od raka, bo z raka można być wyleczonym, a z cukrzycy – nie. Będziemy niezmiennie podkreślać, że cukrzycę można leczyć skutecznie i wcale nie tak drogo. Trzeba to tak robić, by za 20-30 lat powikłania naczyniowe cukrzycy były bardzo rzadkie lub w ogóle zniknęły. To jest możliwe, tylko wymaga już dziś przyjęcia strategicznych rozwiązań. ▫ Rozmawiała Katarzyna Pinkosz Ubezpieczenie zdrowotne osób zatrudnionych w Niemczech, ale mieszkających w Polsce. Kiedy osoba zatrudniona w Niemczech, może wskazywać jako miejste stałego zameldowania Polskę? Jak regulowana jest kwestia ubezpieczenia zdrowotnego pracowników pracujących w Niemczech, ale mieszkających w Polsce? Eksperci wyjaśniają. Pracowników, którzy większą część swoich dochodów osiągają w Niemczech, ale dom rodzinny posiadają w Polsce określa się mianem pracowników transgranicznych — Grenzpendler. Pracowników takich nie obowiązuje nakaz meldunkowy w Niemczech, mogą oni pozostać przy stałym meldunku w Polsce. Wbrew pierwszemu wrażeniu właśnie to rozwiązanie często okazuje się najbardziej korzystne ekonomicznie. Podejmując decyzję o miejscu zameldowania należy przede wszystkim określić, czy chcemy przeprowadzić się do Niemiec na stałe. W przypadku przeprowadzki sprawa jest jasna. Zgodnie z prawem polskim i niemieckim nie jest możliwe posiadanie dwóch adresów zameldowania, dlatego przeprowadzając się na stałe do Niemiec to właśnie w tym kraju powinniśmy zostać zameldowani, to tutaj odprowadzamy podatki, wysyłamy dzieci do szkoły, korzystamy z niemieckiej opieki zdrowotnej. — Zupełnie inaczej jest w przypadku, kiedy dom i rodzina zostają w Polsce, a Niemcy są tylko miejscem pracy. W takim wariancie osoby pracujące na terenie Niemiec mogą korzystać z praw i obowiązków jako pracownik transgraniczny i najczęściej jest to opcja najbardziej dla nich korzystna — mówi Marcin Obiegły, właściciel agencji ASMO Solutions, pośredniczącej w zatrudnianiu polskich fachowców na rynku niemieckim. Grenzpendler — praca w Niemczech, meldunek w Polsce Zgodnie z unijną definicją, mianem pracownika transgranicznego określa się osobę, która pracuje w innym, niż miejsce zamieszkania, państwie członkowskim. Pracownik taki wraca do kraju zamieszkania każdego dnia (Grenzgänger) lub co najmniej raz w miesiącu (Grenzpendler). Pracownik transgraniczny musi być traktowany tak samo jak pracownicy w kraju w którym podjął pracę. Posiada on prawo do świadczeń podstawowych i dodatkowych. Do tej pierwszej grupy należą m. in. świadczenia w zakresie chorób, macierzyństwa, wypadków przy pracy, zasiłki czy świadczenia rodzinne. Do dodatkowych zalicza się natomiast chociażby zniżki na przejazdy środkami publicznymi, stypendia naukowe, dostęp do edukacji czy karty parkingowe dla niepełnosprawnych. — Pracownik transgraniczny na co dzień będzie podlegał przepisom obu krajów. Prawo kraju, w którym pracuje, ma zastosowanie do: zatrudnienia i podatku dochodowego, większości praw w zakresie zabezpieczenia społecznego. Prawo kraju w którym mieszka ma zastosowanie do: podatków od nieruchomości i większości pozostałych podatków oraz formalności związanych z pobytem — wyjaśnia Marcin Obiegły. Jedną z korzyści wynikających ze stałego meldunku w Polsce i pracy w Niemczech jest gwarancja świadczeń zdrowotnych na terenie obu krajów. Pracownik ubezpieczony w Niemczech i zamieszkujący na terenie Polski w celu zapewnienia sobie prawa do rzeczowych świadczeń zdrowotnych w Polsce powinien uzyskać od jednej z niemieckich kas chorych dokument E-106. Dokument ten należy zarejestrować w oddziale wojewódzkim Narodowego Funduszu Zdrowia właściwym ze względu na miejsce zamieszkania w Polsce. Po jego zarejestrowaniu wydane zostanie tzw. poświadczenie, na podstawie, którego przysługuje pełny zakres świadczeń opieki zdrowotnej, jaki przewidziany jest w ramach publicznego systemu opieki zdrowotnej w Polsce. — Jeśli natomiast pracownik jest na stałe zameldowany w Niemczech, niestety każdorazowo po zwolnienie lekarskie, czy receptę musi udać się do lekarza w Niemczech i w tym kraju przebywać w trakcie trwania całego zwolnienia lekarskiego — mówi Aleksandra Sawicka, specjalista w firmie ASMO Solutions. Źródło: ASMO Solutions, Zobacz także: Niemcy: Przedłużenie okresu ważności i wymiana polskiego prawa jazdy Meldunek w Niemczech (Anmeldung). Wyjaśniamy jak się zameldować Jak leczyć cukrzycę? To historia młodego mężczyzny, u którego cztery lata temu zdiagnozowano cukrzycę i wysokie ciśnienie krwi, które udało się wyleczyć. Insulina i tabletki na nadciśnienie były nieuniknione. Mężczyzna wybrał jednak inną opcję i po to aby przezwyciężyć swoją chorobę: spożywał surowe warzywa i owoce! Cztery lata temu poszedł do lekarza, bo odczuwał ciągłe pragnienie. Wtedy dowiedział się, że ma cukrzycę. Wyniki były szokujące: jego cukier wynosił 29 i powiedziano mu, że jego trzustka już nie działa, więc nie mógł dłużej żyć bez przyjmowania insuliny. Sytuacja sprawiła, że ​​nieźle radził sobie z chorobą i robił wszystko, co niezbędne, aby zachować zdrowie: brał udział w różnych zajęciach sportowych i regularnie przyjmował insulinę. Mimo to, jego stan zdrowia nieustannie się pogarszał. Mężczyzna faszerował się wieloma rodzajami tabletek, więc z czasem pojawiały się nowe problemy medyczne. Jego poziom trójglicerydów wzrósł do 16, a jego ciśnienie podniosło się do 150/100. Mężczyzna miał tego wszystkiego dość. Jego postanowienie noworoczne na 2013 r. polegało na tym, że przezwycięży on swoje choroby. Wtedy włączył telewizor i zobaczył program “The Edge of Science”. Tej nocy gościem programu był dr John Zirdum, który mówił o swoim zdrowym stylu życia. Mianowicie przez 12 lat żył tylko i wyłącznie na surowych produktach. Po emisji, nasz bohater zastanowił się i postanowił na własnej skórze wypróbować metod doktora. Kupił blender i zaczął zupełnie nowe życie. W pierwszym tygodniu udało mu się pokonać wszystkie pokusy, co dało pierwsze rezultaty w walce o własne zdrowie. W bardzo krótkim czasie poziom cukru we krwi spadł do 5. To było dla niego niewiarygodne. Ponownie rozważył leczenie insuliną, ale dodatkowo, by utrzymać zdrową dietę i poziom cukru postanowił rzucić palenie. Gdyby się nie udało, a poziom cukru w jego krwi by wzrósł, mężczyzna ostatecznie przyjmowałby insulinę. Wkrótce jednak zaczął tracić na wadze. Wszystko było dobrze. Rezultaty tej zmiany stylu życia były fascynujące! Facet tracił prawie kilogram ciężaru swojego ciała codziennie, a w efekcie końcowym aż 11 kg w ciągu pierwszych 25 dni. Następne cztery miesiące uczyniły go nowym człowiekiem. Poprawił się jego stan zdrowia, ciśnienie krwi wynosiło 120/70, a stężenie trójglicerydów utrzymuje się na poziomie 1,4 podczas gdy mężczyzna nie przyjmuje insuliny ani żadnych innych pigułek. On sam stracił ponad 20 kg i jest najszczęśliwszym człowiekiem w historii. Jego najczęstszą mieszanką, jest ta według jego autorskiego przepisu, a znajdziecie go poniżej. Przepis na ulubiony sok: • 2 banany • 2 jabłka • garść jarmużu • 5 kiwi • pół litra wody Sposób użycia: Pół litra przygotowanego soku należy wypić rano, a resztę spożyć do końca dnia. Kiedy czujesz się głodny, możesz jeść nieograniczoną ilość owoców, sałatek lub tuńczyka, ponieważ jest on bogaty w witaminę B12 i niezwykle korzystny dla organizmu. Zaleta zdrowego stylu życia jest to, że nigdy nie jesteś głodny, ponieważ mózg wysyła sygnały, ze żołądek jest pełny. Wynika to z faktu, ze mózg dostaje informacje poprzez krew, a kiedy spożywamy soki i surowe pokarmy krew jest trwale obciążona substancjami odżywczymi. Odwiedź nasz kanał na YouTube — Projekt Natura Cukrzyca jest jedną z najczęściej występujących chorób w podeszłym wieku. Według dostępnych danych może na nią cierpieć nawet 40% osób powyżej 65. roku życia. Cukrzyca, zwłaszcza nieleczona, może prowadzić do ciężkich powikłań. Dlatego odpowiednia opieka nad chorą osobą starszą jest tak ważna. Twój podopieczny choruje na cukrzycę? Sprawdź, jakich zasad powinna przestrzegać opiekunka seniora. Cukrzyca: geneza, rodzaje i przyczyny Czym jest cukrzyca? Mówiąc wprost, jest to schorzenie przewlekłe o charakterze metabolicznym. Główna przyczyna występowania cukrzycy to niedobór insuliny w organizmie lub jej nieprawidłowe działanie. Insulina jest hormonem wydzielanym przez trzustkę w trakcie jedzenia. Gdy cały proces przebiega prawidłowo, to organizm jest w stanie przyswoić cukier znajdujący się w pożywieniu. U cukrzyków gromadzi się on we krwi i nie może dotrzeć do komórek. Powodem rozwoju cukrzycy w dużej mierze jest siedzący tryb życia i brak aktywności fizycznej. Znaczenie mają też złe nawyki żywieniowe i otyłość, szczególnie brzuszna. Na to, czy choroba się pojawi, ma wpływ także starzenie się organizmu. Wraz z wiekiem pogarsza się metabolizm glukozy i obniża wrażliwość na działanie insuliny. Istotny jest też fakt, czy w najbliższej rodzinie seniora ktoś chorował na cukrzycę. Należy również uważać na leki stosowane w leczeniu chorób współistniejących. Sposób leczenia cukrzycy jest zależny od jej typu. Można wyróżnić dwa: Cukrzyca typu 1, czyli insulinozależna: trzustka nie jest w stanie samodzielnie produkować insuliny. Chora osoba musi więc przyjmować ją zewnętrznie – poprzez zastrzyki. Ten rodzaj cukrzycy spotyka się zwykle u dzieci i młodych ludzi, ale zachorowanie w starszym wieku również nie jest wykluczone. Cukrzyca typu 2 – insulinoniezależna: na ten typ cukrzycy chorują zazwyczaj seniorzy. Trzustka wydziela insulinę, która działa, ale proces ten jest zaburzony. W tym przypadku stawia się na leczenie farmakologiczne i na przestrzeganie diety. Objawy hipoglikemii i hiperglikemii. Jak reagować? Cukrzyca jest chorobą przewlekłą, a chory musi się z nią zmagać do końca życia. Można jednak ułatwić mu codzienne funkcjonowanie. Wystarczy przestrzegać zaleceń lekarza, regularnie podawać leki i monitorować poziom cukru we krwi, zadbać o prawidłowe odżywianie seniora i zachęcać go do podejmowania aktywności fizycznej. Co to oznacza dla Ciebie jako opiekunki? Przede wszystkim dopilnowanie, żeby o określonej porze podopieczny zażył lekarstwa. Kontroluj też, czy leki się nie kończą, a jeśli coś Cię zaniepokoi, umów seniora do lekarza. Pamiętaj o okresowych badaniach u specjalistów: diabetologa, okulisty, kardiologa. Przypominaj osobie starszej o wykonywaniu pomiarów glukometrem – zarówno na czczo, jak i po posiłku, a czasem (jeśli lekarz zaleci) nawet w nocy. Prawidłowy poziom cukru we krwi powinien wynosić do 100 mg/dl na czczo i do 140 mg/dl dwie godziny po posiłku. W podeszłym wieku dopuszczalne są nawet wartości do 160-180 mg/dl. Zarówno zbyt niski, jak i zbyt wysoki poziom glukozy stanowią zagrożenie dla życia. Oznaki cukrzycy u mężczyzn i kobiet są podobne. Można je rozpoznać nie tylko poprzez pomiary, ale też obserwując zachowanie podopiecznego. Jeżeli senior: ma zimne poty, czuje „wilczy głód”, drżą mu ręce, nie może się skupić, skarży się na ból i zawroty głowy, ma bladą skórę i słabnie – jest to hipoglikemia. Trzeba szybko podać mu cukier w łatwo przyswajalnej postaci. Może to być kostka cukru, słodka herbata, sok pomarańczowy, chleb z miodem albo dżemem. Jeśli podopieczny jest nieprzytomny, połóż go w pozycji bocznej i wezwij karetkę. Hipoglikemia może prowadzić do śpiączki cukrzycowej, a nawet do śmierci. skarży się na senność, zwiększone pragnienie i suchość w ustach, jego skóra jest sucha i zaczerwieniona, występują bóle głowy, nudności, wymioty lub nawet utrata przytomności, mamy do czynienia z hiperglikemią. Jej powodem zwykle jest pominięcie leków albo zbyt duża ilość spożytego cukru. Przytomnemu seniorowi podaj do picia wodę z solą. To pomoże wypłukać cukier z organizmu i zapobiegnie odwodnieniu. Zawsze też należy powiadomić lekarza prowadzącego osobę starszą. Hiperglikemia jest niezwykle niebezpieczna, gdyż w jej wyniku może wystąpić kwasica ketonowa i śpiączka, które zagrażają życiu. Dieta i higiena pomagają utrzymać cukrzycę w ryzach Odpowiednie odżywianie w cukrzycy jest bardzo ważne. Dobrze dobrana dieta zmniejsza ryzyko niedocukrzenia lub niekontrolowanego wzrostu poziomu cukru we krwi. Pamiętaj o tym, żeby menu było ściśle dostosowane do wskazań lekarza. Istotna jest też ilość posiłków – w ciągu dnia senior powinien zjeść ich 4-5, w regularnych, 3-godzinnych odstępach. To pomaga utrzymać prawidłowy poziom cukru w organizmie. Konieczne jest też odstawienie cukrów prostych i zastąpienie ich węglowodanami złożonymi. Podopieczny nie powinien jeść białego i brązowego cukru, miodu, słodyczy i słodzonych napojów, wysoko przetworzonej i gotowej żywności czy słonych przekąsek. Niech na jego talerzu znajdą się: ciemne pieczywo, kasze, makarony, naturalny ryż, warzywa i rośliny strączkowe. Co jeszcze może jeść cukrzyk? Tabela żywienia mówi o zdrowych, roślinnych tłuszczach, orzechach, owocach cytrusowych, jagodowych, jabłkach, śliwkach i gruszkach. Przy cukrzycy lepiej unikać smażenia. Potrawy można za to gotować, piec lub przygotowywać na patelni niewymagającej użycia tłuszczu. Opiekunka seniora chorego na cukrzycę powinna szczególnie zadbać o jego higienę. Zwracaj uwagę zwłaszcza na stopy i dłonie. Zachęcaj podopiecznego do noszenia wygodnych butów i pilnuj, żeby nie zakładał za ciasnych skarpetek czy rękawiczek. W ten sposób osoba starsza uniknie zaburzeń krążenia, które mogą prowadzić do infekcji skórnych, a nawet do wystąpienia zespołu stopy cukrzycowej. Cukrzyca to jedna z najczęstszych chorób wieku starczego. Pracujesz jako opiekun osób starszych w Niemczech? Przeczytaj jak właściwie opiekować się seniorem chorym na cukrzycę. Co to jest cukrzyca i kto na nią choruje? Cukrzyca to jedna z najczęstszych chorób wieku starczego. Pracujesz jako opiekun osób starszych w Niemczech? Przeczytaj jak właściwie opiekować się seniorem chorym na to choroba przewlekła polegająca na zaburzeniu przemiany cukru w organizmie człowieka. Powstaje na skutek niedoboru lub nieprawidłowego działania insuliny (hormonu wydzielanego przez trzustkę), co prowadzi do podwyższenia się poziom cukru we krwi. Organizm chorego z cukrzycą nie jest w stanie przyswoić cukru dostarczanego mu wraz z pożywieniem. Wyróżniamy 2 podstawowe typy cukrzycy, są to: Cukrzyca 1 typu (cukrzyca insulinozależna – związana z koniecznością podawania insuliny w zastrzykach). Spotykana jest zazwyczaj u dzieci i ludzi młodych. Przyczyny jej powstania nie są w pełni poznane. Cukrzyca 2 typu (cukrzyca insulinoniezależna – nie zawsze wymaga leczenia insuliną, zawsze natomiast konieczna jest zmiana trybu życia). Jest najczęściej występującą formą tej choroby, występuje przede wszystkim u osób starszych. Za główną jej przyczynę uznaje się niezdrowy, siedzący tryb życia czy otyłość. Może być również dziedziczna. Objawy i powikłania cukrzycy typu 2 Cukrzyca typu 2 rozwija się stopniowo, niemal niezauważalnie i przez wiele lat może pozostać niewykryta i prowadzić do wielu groźnych powikłań. Dlatego ważne jest zwrócenie uwagi na jej objawy. Głównie są to: nadmierna senność w ciągu dnia; nadmierne pragnienie i uczucie suchości w ustach pomimo przyjmowania dużej ilości płynów; oddawanie dużej ilości moczu, także w nocy; ogólne osłabienie; szybkie męczenie się; częste infekcje (np. układu moczowo-płciowego); swędzenie skóry; zmiany na skórze, trudne gojenie się ran; zwiększony apetyt i spożywanie dużych porcji jedzenia, bez przybierania na wadze, a nawet spadek wagi; zmiany nastroju: ospałość, czasami zdenerwowanie i poirytowanie; zaburzenia widzenia, widzenie nieostre, trudności w czytaniu; drętwienie, mrowienie kończyn (głównie dłoni i stóp), osłabienie czucia. Jeśli pracujesz jako opiekun osób starszych i zauważysz u swojego podopiecznego choć kilka z tych objawów, niezwłocznie powiedz o swoich obawach rodzinie seniora. Do najważniejszych powikłań cukrzycy należą: uszkodzenie układu nerwowego objawiające się np. zaburzeniami czucia, mrowieniem, drętwieniem);uszkodzenia nerek prowadzące do ich niewydolności; zaburzenia widzenia, a nawet ślepota ; zaburzenie ukrwienia i unerwienia stopy, prowadzące do pojawienia się trudno gojących się ran, infekcji, a nawet do martwicy (stopa cukrzycowa); choroby serca i naczyń krwionośnych, np. choroba wieńcowa, udary mózgu. Główne zasady opieki nad seniorem z cukrzycą Najważniejsze w opiece nad seniorem cierpiącym na cukrzycę jest przestrzeganie zaleceń lekarza dotyczących przyjmowania leków, związanych z dietą i wysiłkiem fizycznym. LEKI Dopilnuj by Twój podopieczny regularnie i we właściwych dawkach przyjmował leki zlecone przez lekarza. DIETA Dostosuj dietę swojego podopiecznego do zaleceń lekarskich i ściśle ich przestrzegaj (przeczytaj więcej o diecie w cukrzycy); AKTYWNOŚĆ FIZYCZNA Obowiązkiem opiekuna osoby starszej z cukrzycą jest motywowanie jej do aktywności ruchowej, której rodzaj i zakres należy dopasować do indywidualnego poziomu sprawności chorego, po konsultacji ze specjalistą (lekarz prowadzący, diabetolog, rehabilitant). HIGIENA W opiece nad pacjentem z cukrzycą bardzo ważne jest dbanie o zachowanie higieny, zwracając szczególną uwagę na stópy. Zapobiegaj wszelkiego rodzaju urazom wynikającym z nieprawidłowej higieny, niewłaściwego obuwia lub za ciasnych skarpet. Wszelkie, nawet niewielkie rany mogą prowadzić do wystąpienia groźnych powikłań (np. stopa cukrzycowa). BADANIA KONTROLNE: Na co dzień konieczna jest kontrola stężenia cukru we krwi gleukometrem. Jeżeli pacjent wykonuje badanie sam - regularnie mu o nim przypominaj i dopilnuj by odnotował wynik w dzienniczku samokontroli. Regularnie kontroluj wagę ciała oraz ciśnienie tętnicze krwi Twojego podopiecznego, zanotuj wyniki w dzienniczku samokontroli. Każdy chory na cukrzycę powinien pozostawać pod kontrolą pielęgniarki diabetologicznej i lekarzy specjalistów (diabetologa, kardiologa, nefrologa, okulisty, neurologa). Twoim zadaniem jest przestrzeganie kalendarza wizyt i ich zaplanowanie w porozumieniu z rodzina seniora. Uważaj, by w porę rozpoznać i zareagować na objawy obniżonego poziomu cukru we krwi (hipoglikemii) oraz podwyższonego (hiperglikemii)! Obserwuj zmiany zachowania się i samopoczucia Twojego podopiecznego. Wiele osób odczuwa objawy ostrzegawcze nieprawidłowego poziomu cukru we krwi. Objawy obniżonego poziomu cukru we krwi: uczucie głodu; blada i spocona skóra; osłabienie, zasłabnięcia; problemy ze skupieniem uwagi; drżenie (np. rąk); ból i zawroty głowy, nagła zmiana nastroju lub zachowania (np. złość, agresja, płacz). Najczęściej do hipoglikemii dochodzi po intensywnym wysiłku fizycznym lub niespożyciu posiłku. Objawy podwyższonego poziomu cukru we krwi: zwiększone pragnienie; suchość w ustach; oddech o kwaśnym zapachu (zapach acetonu z ust), sucha, zaczerwieniona skóra; senność; nudności i wymioty; bóle głowy; utrata przytomności. Najczęściej do hipoglikemii dochodzi gdy chory nie zażyje leków lub w wyniku błędów dietetycznych (za duża ilość cukru w posiłku). W przypadku zaobserwowania niepokojących objawów, natychmiast powiadom o tym bliskich i lekarza prowadzącego chorego. Najważniejszą zasadą w opiece nad chorym z cukrzycą jest zapewnienie mu bezpieczeństwa i spowolnienie postępu choroby poprzez przestrzeganie podstawowych zasad terapii. Autorem artykułu jest dr n. o zdr. Ewa Kawalec-Kajstura – magister pielęgniarstwa, specjalista w dziedzinie pielęgniarstwa geriatrycznego. Posiada wieloletnie doświadczenie zawodowe zarówno jako praktyk pielęgniarstwa, jak i nauczyciel akademicki. BIBLIOGRAFIA: Mirczak, A. (2016). Profilaktyka cukrzycy typu 2 w grupie osób starszych= Type 2 diabetes prevention among elderly people. Journal of Education, Health and Sport, 6(12), 109-122. Sekuła, E. Leczenie cukrzycy u osób w wieku podeszłym. Źrodło: International Diabetes Federation. IDF Diabetes Atlas Gryglewska, B. (2007). Trudności diagnostyczne i odrębności farmakoterapii chorób układu krążenia u osób w podeszłym wieku. Przew Lek, 8, 57-67. Mossakowska, M. (2013). Problemy zdrowotne osób w wieku podeszłym–wnioski z projektu PolSenior. O Koalicji, 49. Salwa, A., Babiarz, A., & Nowak-Starz, G. (2017). Rola pielęgniarki w przygotowaniu pacjenta w podeszłym wieku z cukrzycą do samoopieki. Pielęgniarstwo Polskie Polish Nursing, 558.

leczenie cukrzycy typu 1 w niemczech